Rola przeciwciał IgG, IgA i IgG4 w powstawaniu alergii na pokarmy
- dodano: 12-02-2018
- w kategorii Nietolerancja pokarmowa
Czy jest zasadność wykonywania oznaczenia przeciwciał IgA czy IgG4, diagnozując opóźnioną reakcję nadwrażliwości pokarmowej, zwaną potocznie nietolerancją pokarmową? Poznaj cechy przeciwciał IgG, IgA, IgG4 oraz ich związek z występowaniem „nietolerancji” pokarmowej, aby pomóc sobie i pacjentowi w wyborze odpowiedniego testu diagnostycznego.
Wybierając odpowiedni test diagnozujący nadwrażliwość pokarmową związaną z pokarmowo-swoistymi przeciwciałami IgG (zwanej powszechnie „nietolerancją pokarmową”), warto poznać charakterystykę oznaczanych przeciwciał, a także zdobyć kilka podstawowych informacji na temat innych przeciwciał (IgG4 i IgA), które oznaczane są w innych panelach pokarmowych dostępnych na rynku.
Poniżej artykuł, który został opublikowany na łamach czasopisma dla specjalistów żywienia Food Forum. Wyjaśnia on różnice między przeciwciałami IgG oraz IgA i IgG4 oraz zasadność ich wykonywania w diagnostyce alergii pokarmowej IgE-niezależnej.
Historia alergii pokarmowych sięga czasów najdawniejszych i zaczyna się już tysiące lat przed naszą erą.
Znany cytat z poematu rzymskiego poety i filozofa Lukrecjusza: „Co dla jednego pokarmem, jest trucizną dla drugiego” w trafny sposób określa, czym są alergie pokarmowe dla człowieka [1].
Jednak prawdziwe zainteresowanie świata medycznego tym zjawiskiem rozpoczęło się dopiero w latach 30. XX w., kiedy eksperyment przeprowadzony przez Prausnitz wykazał immunologiczne podłoże alergii [2]. Od tego momentu liczba publikacji dotyczących zjawiska alergii znacznie wzrosła, a krokiem milowym okazało się odkrycie w 1967 r. reagin – białek odpornościowych, które zostały później nazwane przeciwciałami klasy E (IgE) [3]. Reakcje te są dzisiaj określane jako natychmiastowe alergie IgE-zależne i stanowią ok. 50% wszystkich reakcji alergicznych [4].
Na początku lat 80. XX w. postrzeganie alergii pokarmowych było inne niż obecnie. W środowisku medycznym i w społeczeństwie zakorzenił się sceptycyzm dotyczący tego zjawiska. Testy skórne i pomiar IgE w surowicy (obecnie rutynowo stosowane w diagnostyce alergii pokarmowych) były uważane za niewiarygodne narzędzia diagnostyczne [1].
Wydaje się, że obecnie analogiczną sytuację obserwujemy w postrzeganiu roli swoistych pokarmowo IgG (sIgG) i ich związku z opóźnionymi alergiami pokarmowymi. Od wielu lat wzrasta liczba badań wskazujących na przydatność kliniczną pomiaru sIgG w łagodzeniu objawów wielu chorób [5, 6, 7]. Rośnie również świadomość społeczna dotycząca potrzeby wykonywania takiej diagnostyki, co odzwierciedla aktualna sytuacja na rynku diagnostycznym.
Obecnie mamy bogatą ofertę badań w kierunku sIgG oraz innych przeciwciał.
Dlatego pojawia się pytanie, którą diagnostykę wybrać, a w wielu przypadkach – jaki rodzaj przeciwciał badać. Głównym przeciwciałem występującym w surowicy jest IgG, jednak należy mieć świadomość, iż IgG nie jest przeciwciałem homogennym. IgG ze względu na cechy biologiczne zostało podzielone na cztery izotypy: IgG1, IgG2, IgG3, tzw. izotypy prozapalne, oraz IgG4, nazywane przeciwciałem przeciwzapalnym [8]. Tak przeciwstawne właściwości poszczególnych izotypów IgG wynikają m.in. z odmiennej struktury molekularnej, zdolności do aktywowania komórek żernych oraz układu dopełniacza [8].
Układ dopełniacza to zespół kilkudziesięciu białek, które odgrywają istotną rolę w procesach odpornościowych, np. poprzez udział w usuwaniu kompleksów immunologicznych antygen – przeciwciało i inicjowaniu stanu zapalnego [9]. Te różnice powodują, że izotypy IgG1, IgG2, IgG3 są przeciwciałami uruchamiającymi kaskadę stanu zapalnego, a IgG4 ją hamują.
Patomechanizm alergii IgG-zależnych polega na inicjowaniu stanu zapalnego [10], powodując objawy, co dyskwalifikuje IgG4 jako wskaźnik alergii na pokarmy. Ponadto unikatowa właściwość IgG4 wynikająca z asymetryczności i zdolności łączenia się z epitopami na powierzchni dwóch różnych antygenów powodują, że tracą one zdolność do tworzenia kompleksów immunologicznych, a tym samym inicjowania stanu zapalnego [11], co dodatkowo wzmacnia właściwości przeciwzapalne IgG4.
Związek sIgG4 z alergiami opisano po raz pierwszy w latach 80., gdzie wykazano, że powoduje ono uwalnianie histaminy przez bazofile [12], co mogło być przyczyną objawów alergiopodobnych. Jednak późniejsze badania obaliły tę tezę [13], wykazując wręcz hamujący wpływ IgG4 na uwalanie histaminy z komórek [14]. I choć udokumentowano związek sIgG4 z niektórymi jednostkami chorobowymi [15, 16], to zbyt mała liczba badań skłoniła Europejską Akademię Immunologii i Alergologii Klinicznej (EAACI) do nierekomendowania sIgG4 jako narzędzia do oceny niepożądanych reakcji na pokarmy [17].
Należy również podkreślić, że znakomita większość badań klinicznych z kontrolowanymi warunkami badania klinicznego jest związana z wynikiem badania sIgG1-4 [5–7], a nie tylko IgG4.
W rzeczywistości odpowiednio dostosowanie testy oceniające sIgG wykrywają tylko izotypy „prozapalne” sIgG1-3, a nie sIgG4, ponieważ stanowią one zaledwie 3% całej puli sIgG w surowicy [9]. Niedawno opublikowane badania wykazały wręcz, że eliminacja pokarmów na podstawie wyniku sIgG4 jest niebezpieczna i może prowadzić do utraty tolerancji immunologicznej, co jest zjawiskiem wysoce niepożądanym [14, 18]. Wykazano, że sIgG4 hamuje reakcje alergii IgE-zależnej i może być wskaźnikiem skuteczności immunoterapii alergenowej (odczulania) [19].
Od wielu lat wzrasta liczba badań wskazujących na przydatność kliniczną pomiaru sIgG w łagodzeniu objawów wielu chorób.
Udowodniono także, że wysoki poziom sIgG4 u noworodków koreluje z tolerancją na pokarmy [20]. W literaturze pojawiają się również nieliczne doniesienia dotyczące oceny stężenia specyficznych pokarmowo IgA (sIgA) w powstawaniu alergii na pokarmy [21, 22]. Jednakże aktualnie nie istnieją żadne badania kliniczne z kontrolowanymi warunkami, które oceniałyby skuteczność diety eliminacyjnej na podstawie wyników badań sIgA. IgA jest przeciwciałem, które dominuje na powierzchni błon śluzowych, a jego wydzielanie dobowe przez błony śluzowe może wynosić nawet kilka gramów.
Dla porównania jego stężenie w surowicy wynosi zaledwie 1,4–4,0 mg/ml, gdzie stężenie IgG to 8–16 mg/ml [9]. Badanie jego stężenia w surowicy może więc nie do końca odzwierciedlać stan faktyczny, tym bardziej że korelacja pomiędzy stężeniem IgA w surowicy a powierzchnią błon śluzowych nie jest wysoka [23]. Bardziej zasadne wydaje się badanie sIgA w wydzielinach, np. w kale.
Tak wysokie stężenie na powierzchni błon śluzowych wynika z funkcji, jakie pełni IgA, opłaszczając antygeny, np. w świetle jelit zapobiegają ich wnikaniu do wnętrza organizmu. Podobnie jak sIgG4 wysoki poziom sIgA odzwierciedla raczej dobrą tolerancję na spożywane pokarmy i jest uważane za przeciwciało odgrywające ochronną rolę w alergiach [24]. Potwierdzają to badania, ich stężenie rośnie po odczulaniu (podobnie jak IgG4) i koreluje ze stopniem klinicznej ochrony przeciw alergenom [25].
Inną wspólną cechą IgG4 i IgA, która powoduje, że nie są to odpowiednie przeciwciała do oceny alergii, jest znikoma zdolność do aktywowania układu dopełniacza i tym samym inicjowania stanu zapalnego. Zdolność taką posiadają „prozapalne” IgG1-3, które są silnym promotorem stanu zapalnego. Dlatego kompleksy immunologiczne złożone z antygenów pokarmowych i sIgG1-3 mogą indukować stan zapalny, w przeciwieństwie do kompleksów złożonych z sIgA [9].
Ponadto w sytuacji kiedy pacjent nie spożywa regularnie pokarmów, które wywołują hipotetyczną alergię IgA-zależną, mogą one być niewykrywalne po kilku dniach lub tygodniach od spożycia, dając wynik fałszywie negatywny, gdyż IgA charakteryzują się krótkim okresem półtrwania, który wynosi zaledwie pięć dni [9]. W świetle powyższych faktów obecnie najbardziej uzasadnione wydaje się oznaczanie w surowicy sIgG w izotypach 1–4 z odpowiednio dostosowanym punktem odcięcia (ang. cut off), który pozwala na wykrycie jedynie sIgG w izotypach „prozapalnych”, a nie izotypu „przeciwzapalnego” sIgG4. Przy wyborze diagnostyki powinniśmy się przede wszystkim kierować jakością oferowanych badań.
Badania powinny być wykonywane w laboratoriach medycznych zarejestrowanych w bazie KIDL i posiadać aktualną walidację międzylaboratoryjną na sIgG.
Podstawą wyboru klasy/izotypu przeciwciał powinny być badania kliniczne z kontrolowanymi warunkami badania klinicznego w wysoko punktowanych czasopismach. Istotny jest również wybór firm, które posiadają duże doświadczenie na rynku i oferują testy renomowanych producentów.
Autor: mgr Karolina Karabin – konsultant naukowy Cambridge Diagnostics, absolwentka studiów magisterskich SGGW w Warszawie na kierunku biologia, diagnosta laboratoryjny, doktorantka IV roku Międzynarodowego Studium Medycyny Molekularnej przy Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.